Krakowski Kazimierz

Krakowski Kazimierz to zaledwie kilka krótkich uliczek z nieregularną, trochę chaotyczną zabudową. W gąszczu malowniczych, często czekających na swój lepszy czas budynków i zdziczałej zieleni potrzeba wprawnego oka, aby dostrzec ukryte siedem zachowanych synagog, schowany za murem żydowski kirkut, dawne żydowskie domy modlitw czy rytualny budynek rzeźni.

Koneserów architektury krakowski Kazimierz może rozczarować, bo spacer po krakowskim Kazimierzu to nie zachwyt nad wybitnymi dziełami architektury.  Kazimierz to przede wszystkim Opowieść. Historia fascynująca, choć czasem bardzo trudna o nieistniejącym świecie kultury żydowskiej.

To również współczesna historia o niezwykłym kulturowym miejscu, które powstało jak feniks z popiołów, pełnym sztuki, restauracji, klubów muzycznych. Miejscu, które po latach zapomnienia stało się miejscem pełnym życia, kolorów i ludzkiego gwaru.

Spacer zostawia nas z pytaniem w jaki sposób dbać o „wydziedziczone dziedzictwo”, tak, aby krakowskie zabytki judaizmu nie stały się komercyjnym Disneylandem.